|
Blog > Komentarze do wpisu
Dziś wszyscy jesteśmy Śmigającym Zdzisławem
Śmigający Zdzisław widziany od przodu i od tyłu. Jak na niego nie spojrzeć, zawsze wygląda bardzo dobrze :) Pewnie wielu z was nie wie, ale w Zielonej Górze żyje pewien wyjątkowy biegacz. Wtajemniczeni wołają za nim... Śmigający Zdzisław. Śmigający to ten, co szybko się przemieszcza, wykonuje szybkie ruchy, idzie gdzieś prędko lub szybko wychodzi skądś. Tak mówi słownik języka polskiego i właściwie trudno o lepszą definicję Zdzisława. Od roku śmigał z nami gdzie popadnie. Półmaraton Przytok prześmigał. Morderczy Półmaraton Solan prześmigał. Niejako z rozpędu śmignął poznański maraton - bez przygotowania, z bardzo dobrym czasem za to. A potem słuch o nim zaginął. Przyznam się, że z niecierpliwością wypatrywałem na ostatnich treningach Śmigającego Zdzisława. Mijał jeden, drugi, a nie było po nim śladu. Gdy już zacząłem tracić nadzieję, niespodziewanie spotkałem go pod Aldemedem. Szedł biedny kuśtykając wsparty o kulę. Smutny to był widok, powiadam wam. - Czy to przez bieganie? - wydusił z siebie przestraszony Atom, gdy mu relacjonowałem spotkanie. Słowami samego Zdzisława odpowiem, że nie. - Miałem od pewnego czasu problemy z nogami, co nie było zresztą tajemnica. Do tego doszło naderwane ścięgno w kostce. I teraz po prostu muszę dojść do siebie. W połowie miesiąca mam wizytę u lekarza. Jak pozwoli, wracam na treningi. Będę razem z wami biegał w parku - mówi Zdzisław i zapowiada, że Przytoku nie odpuści. My Zdzisławowi życzymy powrotu do zdrowia. Tym mocniej, że jest czytelnikiem tego bloga. Śmigająco, czy nieśmigająco -ważne, aby do nas wrócił. A my sobie na ten dzień spokojnie poczekamy. look & atom wtorek, 14 lutego 2012, lu.woznicki
|
Ten blog powstał, aby rozkręcić bieganie w Zielonej Górze i okolicach miasta. Jest też po to, aby pokazać biegaczy i udowodnić, że bieganie się opłaca, uszczęśliwia, wyszczupla, odmładza, wzmacnia ciało, rozjaśnia umysł, no i zwiększa ochotę na seks ;) |